poniedziałek, 28 marca 2016

" Z życia wzięte "

Święta prawie już za nami, za oknem piękna wiosna, która wkłada w nas nowe pokłady sił i wiary. No właśnie wiary..Trzy dni wolnego zaowocowały tym, że nadrobiłam swoje zaległości - przeczytałam wiadomości od moich Małych Istotek (ciągły brak czasu, sprawia, że dłużej czekają na moją odpowiedź, przez co ja mam większe wyrzuty sumienia, bo wiem jak " różnie" z czasem w hospicjach). Dostałam wiele przemiłych słów. One są najpiękniejsze, bo szczere, prawdziwe i płyną prosto z serca. Czasami siedząc wieczorem po długim dniu pracy myślę sobie: Alex, daj sobie spokój z tym pisaniem po co ci to...Zamknij stronę, będziesz miała więcej czasu (np zrobić porządek w szafie, który odwlekam i odwlekam). Wtedy siadam otwieram pocztę i czytam, czytam....
Proste słowa : Ciociu Alex piszę, bo jestem tu już długo i chyba na zawsze..Każdy dzień jest taki sam. Niekiedy leżąc i patrząc na kolorowe ściany wydaje mi się, że nawet one straciły kolory. Są blade jak ja...
Jedyną nowość stanowi pająk, którego obserwuję od trzech dni...
Czytam, czytam i myślę sobie pająk, ale przecież to nie musi być zwykły pająk. Biorę kartkę, zamykam oczy ii.......

" O pająku Mańku, co na ścianie mieszkał "

Pewien pająk długo szukał swojego miejsca. Chodził, szukał i grymasił. Zawsze coś mu nie grało i nie pasowało. Na wszystko kręcił nosem, a to ściana była biała, lub przez kogoś już zamieszkała, a to kolor go przerażał, a to hałas, albo gorzej ludzkie -  krzyki. Zbyt daleko, to zbyt blisko, prawie jak na ruchliwej ulicy. I tak chodził i przebierał, a ofert powoli ubywało. Usiadł zmęczony na pewnej ścianie i zrezygnowany podparł głowę. W pewnej chwili poderwał się na wszystkie swoje nogi. Jest! Mam, znalazłem! Tu jest cisza, i kolory mi nie wadzą...
I tak pająk maniek zamieszkał sobie w szpitalnej sali...


Prostych parę słów, jednak wiem, że gdzieś tam Ktoś na nie czeka ...

Wysyłam, poszło..
Przychodzi odpowiedź - serduszko i jesteś cudowna ciociu Alex

Siadam i uśmiecham się sama do siebie, czy dalej ważniejszy jest porządek w szafie?...


Mój cały dzień to praca z dziećmi...Nie jestem nikim wyjątkowym. Nie wyróżniam się w żaden cudowny sposób. Nie posiadam żadnych wybitnych umiejętności, ani talentów, którymi mogłabym się pochwalić. Jedyne co mam to serce, które obserwuje i odbiera świat, tak a nie inaczej.

Opisuję to, co zatrzymuje moje oczy, ludzkie sprawy, historie. Cóż jedni opisują cudownie krajobrazy, a moje słowa opisują życie ...

Pozdrawiam Alex


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O życiu słów kilka

W ramionach Ukryło się człowieczeństwo Przytulne przetrwało wieczność O życiu słów kilka... chciałam jabłko dostałam ogryzek miało...