wtorek, 1 marca 2016

" Zamknięty wzrok "



Hałas rozbił się w mojej głowie
Kołując niczym samolot odbija
Się samotnością od ścian bijąc
Na oślep nie zniosę go
Muszę się katapultować
Zakłóca wszystko stale miesza
Nie mam spokoju choć pragnę wytchnienia
Nie potrafię znaleźć ewakuacyjnego wyjścia
Miotam się szukając jednak stale wracam
Do początku do miejsca z którego wyszłam
Chciałabym rzucić nim niczym lustrem
O podłogę głośno krzyknąć BASTA
Niech rozbije się na milion kawałków
Rozpryśnie po kątach i zniknie
Niestety to zbyt oczywiste nie da się
Zamknąć i wyjść nawet huk zamykanych
Myśli karmi się strachem owija tkanki
I wolno je dusząc pasożytniczo trzyma
W swoich szponach w zasięgu myśli
Zamkniętego wzroku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O życiu słów kilka

W ramionach Ukryło się człowieczeństwo Przytulne przetrwało wieczność O życiu słów kilka... chciałam jabłko dostałam ogryzek miało...