Popatrzyła tęsknie w okno
Gdzie jest jesień?
Nocą ciemną znikła
Chyba się wyprowadziła
Liście spakowała
i w walizki je zabrała
Znikła tak raptownie
Poszła sobie
Czy się na coś obraziła?
Od rana stawiam sobie
Te pytania nie ma jej w
Ogrodzie nie ma u sąsiada
Posprzątała pograbiła i
Porządek zostawiła
Smutno tęskno za nią
Jakoś tak się zrobiło
Bo nas do siebie już
Przyzwyczaiła a dziś
Cisza nic nie dmucha
Nic pod nogami nie szeleści
Gdzie jest jesień?