wtorek, 3 listopada 2015

" Pijani od codzienności "

Choć upijemy się dziś
Czarą goryczy
Niespełnionych obietnic
Przepełnioną bezsennością
Wyłączymy nasz zdrowy rozsądek
Utopimy bezpowrotnie nadzieję
Pozbędziemy się tych
Oszukanych wrażeń
Będziemy się tarzać w piachu
Żałosnych zdarzeń
Tęsknoty za tym co było
Za nowe złudne plany
Wzniesiemy kolejne
Alkoholowe toasty
Będziemy pić sącząc
Wino czerwone jak krew
W naszych żyłach szalejące
Za okna wystawimy marzenia
A smutek przywiążemy do drzewa
Potem pijani już doszczętnie
Będziemy się kąpać w deszczu łez
Pijani nieprzytomni

O życiu słów kilka

W ramionach Ukryło się człowieczeństwo Przytulne przetrwało wieczność O życiu słów kilka... chciałam jabłko dostałam ogryzek miało...