Halo czy ktoś z Państwa pamięta
Kiedy ostatnio była burza
Taka dzika i hulaszcza
Że aż świat przed nią ucieka
Serię groźnych błyskawic
Puszczała i cała rozszalała
Drzewami na boki wymiatała
Niebo nocą przyciemniła
Dzień skróciła ale się
Wyżyła!
Niczym kobieta w potwornej złości
Urządziła potężną awanturę
Rozsierżona do czerwoności
Wszystko dookoła niszczyła
Z nerwami szarpała i konary z
Ziemi wyrywała a jak gniewem
Błyskała!
Strach było jej przerwać
Tylko z ukrycia obserwować
To pobojowisko w milczeniu
Cicho siedzieć aż miną jej te
Nerwowości niczym
Kobiece przypadłości
Kiedy ostatnio była burza
Taka dzika i hulaszcza
Że aż świat przed nią ucieka
Serię groźnych błyskawic
Puszczała i cała rozszalała
Drzewami na boki wymiatała
Niebo nocą przyciemniła
Dzień skróciła ale się
Wyżyła!
Niczym kobieta w potwornej złości
Urządziła potężną awanturę
Rozsierżona do czerwoności
Wszystko dookoła niszczyła
Z nerwami szarpała i konary z
Ziemi wyrywała a jak gniewem
Błyskała!
Strach było jej przerwać
Tylko z ukrycia obserwować
To pobojowisko w milczeniu
Cicho siedzieć aż miną jej te
Nerwowości niczym
Kobiece przypadłości