Szare blokowiska
Wśród nich dzieci
Oblegające place
Zabaw
Gdzieniegdzie zieleń
Jakże życie było wtedy prostsze
Mniejsze sklepy nieczynne w niedziele
Kościoły głoszące wiarę
I ludzie inni - wtedy bez zapowiedzi
Można było wpaść na kieliszeczek
Do sąsiada i pomoc łatwiej było
Uzyskać
A imieniny trwały do rana
Na stole tatar bigosik i śledzik
Obowiązkowo grała muzyka bo
Nikomu wtedy nie przeszkadzała
Nikt nikomu nie zazdrościł
Wszyscy mieli podobnie
Wspólnie biedę klepali
Fajne to było życie
Wśród nich dzieci
Oblegające place
Zabaw
Gdzieniegdzie zieleń
Jakże życie było wtedy prostsze
Mniejsze sklepy nieczynne w niedziele
Kościoły głoszące wiarę
I ludzie inni - wtedy bez zapowiedzi
Można było wpaść na kieliszeczek
Do sąsiada i pomoc łatwiej było
Uzyskać
A imieniny trwały do rana
Na stole tatar bigosik i śledzik
Obowiązkowo grała muzyka bo
Nikomu wtedy nie przeszkadzała
Nikt nikomu nie zazdrościł
Wszyscy mieli podobnie
Wspólnie biedę klepali
Fajne to było życie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz