sobota, 15 kwietnia 2017

Rozliczenie



Rozliczenie

Są dni kiedy
Rozliczam przeszłość
Choć nie usprawiedliwiam
Nie wnoszę pretensji
Akceptuję ją

Jednak najgorsze
Przychodzi później
Odzywa się nieproszonym
Dzwonkiem wspomnień
Zasłaniam twarz

Każdy obraz to silny raz
Czuję tak jak wtedy
Strach - paralizator tkanek
Wierny towarzysz obecny
Dzień i noc

Wtedy zrozumiałam zależność
Myśliwy - ofiara
Przegrałam wiele lat
Żaden zegarmistrz nie odda
Tamtych chwil

Zagojone blizny
Odeszły w niepamięć
Tylko w sercu raz na jakiś czas
Strach nakazuje rozglądać się

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O życiu słów kilka

W ramionach Ukryło się człowieczeństwo Przytulne przetrwało wieczność O życiu słów kilka... chciałam jabłko dostałam ogryzek miało...