Grześ
& Alex
kosynier
skulony księżyc
huśta się na resztkach nocy
trzyma w ręku niedopałek
sny grają znaczoną talią
o otwarty umysł
niedaleko ścierniska
pełnego gwiazd ubranych w półprawdy
biegnie ledwo widoczna ścieżka
do nieba
śladem stóp odciśniętych w głowie
podążam jak pies merdając ogonem
gm
************
Wygięty księżyc
Zastygł w paraliżu nadchodzącego poranka
W ręku ogryzek
Symbol wieczornej uczty
Marzenia podrywają gwiazdy
Prowadzą ku zatraceniu otwarty umysł
Skulony obok śmietnik myśli
Zaplatał się w komety półprawdy
Wyblakłej trasy prowadzącej
W niebiosa
Odcisk kroków narzuca trop
Idę łasząc się niczym przymilny kot
kosynier
skulony księżyc
huśta się na resztkach nocy
trzyma w ręku niedopałek
sny grają znaczoną talią
o otwarty umysł
niedaleko ścierniska
pełnego gwiazd ubranych w półprawdy
biegnie ledwo widoczna ścieżka
do nieba
śladem stóp odciśniętych w głowie
podążam jak pies merdając ogonem
gm
************
Wygięty księżyc
Zastygł w paraliżu nadchodzącego poranka
W ręku ogryzek
Symbol wieczornej uczty
Marzenia podrywają gwiazdy
Prowadzą ku zatraceniu otwarty umysł
Skulony obok śmietnik myśli
Zaplatał się w komety półprawdy
Wyblakłej trasy prowadzącej
W niebiosa
Odcisk kroków narzuca trop
Idę łasząc się niczym przymilny kot
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz